Jak zrobić Gua Bao w domu? – czarne bułeczki bao z pastą z czarnego sezamu
Czarne bułeczki bao: puszysty, parowany przysmak z azjatyckiej kuchni street

Czarne bułeczki bao to jedna z tych rzeczy, które wyglądem robią furorę na stole, a smakiem udowadniają, że azjatycka kuchnia parowa jest warta każdej minuty przygotowań. Głęboki kolor pochodzi wyłącznie z pasty z czarnego sezamu — bez barwników, bez tricków. Ciasto jest miękkie jak poduszka, lekko orzechowe w smaku i niesamowicie wszechstronne: można je jeść ze śledziem i piklowaną cebulką (tak jak ja to uwielbiam), z wieprzowiną, tofu czy czym dusza zapragnie. Jeśli fascynuje Cię kuchnia azjatycka, sprawdź też mój przepis na sałatkę z ogórków.
czarne bułeczki bao
Sprzęt
- 1 parownik
- podkładki pergaminowe (podziurawiony pergamin)
- 1 blender – mikser
- 1 wałek
- 1 pędzelek do oleju
- folia
- 2 ściereczki bawełniane
Składniki
- 290 g mąki
- 3 g suchych drożdży
- 3 g proszku do pieczenia
- 10 g cukru
- szczypta soli
- 180 ml pasty sezamowej
- olej roślinny
Pasta sezamowa:
- 175 ml wody
- 40 g czarnego sezamu
Instrukcje
- Dzień wcześniej namaczamy sezam175 ml wody, 40 g czarnego sezamu

- Sezam z wodą miksujemy na pastę

- W dużej misce łączymy suche składniki z pastą i ugniatamy mikserem lub ręcznie. Jak ręcznie to około 10 minut.290 g mąki, 3 g suchych drożdży, 3 g proszku do pieczenia, 10 g cukru, szczypta soli, 180 ml pasty sezamowej

- Ciasto odpoczywa 10 minut, potem 1 minuta ugniatania i godzina pod przykryciem do wyrośnięcia.

- Po godzinie ciasto jeszcze raz 1 minutę ugniatamy

- Dzielimy na kuleczki — małe po 25 g lub restauracyjne po 50 g. Przechowujemy pod folią

- Kilka kuleczek zostawiamy, resztę do lodówki lub na balkon aby zahamować rozrost

- Kuleczki wałkujemy na owale (nie cienkie)

- Smarujemy olejem i układamy na podziurawionym pergaminie w parowniku. Przykrywamy dwoma ścierkami i pokrywką.olej roślinny

- Wodę zagrzewamy, przed wrzeniem wstawiamy parownik na 80% mocy. Gdy pojawi się para spod ściereczek — zmniejszamy do 40% i parzymy 10 minut

- W tym czasie idziemy do lodówki po kolejne kulki, formujemy owale i chowamy pod ścierką.

- Po 10 min parowania wyłączamy kuchenkę i czekamy 5 minut.

- Wykładamy na kratkę i robimy kolejną partię (i tak aż uparujemy wszystkie bułeczki bao).

- Wypełniamy ulubionymi składnikami.

- Niezjedzone trzymamy w lodówce, odgrzewamy na parze około 4 minut.

Czarne bułeczki bao — orientalna czarna perła kuchni parowej
Skąd pochodzi bao? Historia z dymem i parą
Bao to jedno z najstarszych dań kuchni chińskiej — jego korzenie sięgają dynastii Han, ponad dwa tysiące lat wstecz. Jednak wersja, którą znamy dziś jako gua bao — składane bułeczki parowe — pochodzi z kuchni tajwańskiej i przez lata była przekąską uliczną na night marketach w Tajpej. Dlatego właśnie czarne bułeczki bao brzmią jak fuzja tradycji i nowoczesności: klasyczna technika na parze, w zupełnie nowym kolorze i smaku.
Czarny sezam — nie tylko kolor, ale też historia
Czarny sezam (Sesamum indicum) był uprawiany w Azji od co najmniej pięciu tysięcy lat i w tradycyjnej medycynie chińskiej uchodzi za jeden z najcenniejszych składników wzmacniających. Natomiast w kuchni jego wartość jest równie wielka — ma intensywniejszy, głębszy smak niż odmiany jasne, lekko orzechowy, z nutą ziemi. Co więcej, po namoczeniu i zmieleniu z wodą daje naturalnie ciemną pastę, która barwi ciasto na głęboki szaroantracytowy kolor bez żadnych barwników. Czarne bułeczki bao zawdzięczają więc swój efektowny wygląd wyłącznie naturze.
Technika pary — dlaczego to działa tak dobrze
Gotowanie na parze to technika, która sprawia, że ciasto drożdżowe staje się wyjątkowo puszyste i miękkie — pozbawione skórki, delikatne jak chmurka. W przypadku gua bao kluczowe jest parowanie w niskiej temperaturze (80% mocy, a po pojawieniu się pary — zmniejszenie do 40%), co zapobiega skraplaniu wody na bułeczkach i powstawaniu zagłębień. Jednak równie ważny jest czas odpoczynku po parowaniu — te 5 minut bez otwierania pokrywki decyduje o finalnej strukturze. Z kolei dwa ręczniki nad parownikiem pełnią rolę izolatora wilgoci, co jest sprytnym trikiem prosto z azjatyckich restauracji.
Bao w popkulturze — od Pixara do street foodu w Warszawie
Pixar w 2018 roku wydał krótki film animowany „Bao”, nagrodzony Oscarem, w którym tytułowy bohater to właśnie chińska bułeczka parowa — i nagle cały świat zaczął pytać, jak to się je. Ponadto street food’owy boom ostatnich lat sprawił, że bao można już znaleźć w Warszawie, Krakowie i Trójmieście. Tym samym czarne bułeczki bao są dziś zarówno trendem kulinarnym, jak i symbolem kuchni fusion — świetnie wyglądają na Instagramie i smakują jak mała uczta.
Z czym podawać — i dlaczego śledź to strzał w dziesiątkę
Klasyczne gua bao wypełnia się wieprzowiną braised pork belly z kiszonymi ogórkami i kolendrą. Jednak czarne bułeczki bao świetnie pracują też z zupełnie innymi dodatkami — i tu leży cały urok tej formuły. Propozycja z kawałkiem śledzia, piklowaną cebulką, namoczoną żurawiną, koperkiem i sokiem z limonki to połączenie, które brzmi zaskakująco, a smakuje fenomenalnie. Kwasowość i tłustość śledzia, słodycz żurawiny i ziołowy koperek idealnie równoważą orzechową głębię czarnego sezamu w cieście. Z kolei dla miłośników kuchni roślinnej — smażony tofu z kimchi i sezamem będzie równie przekonującym nadzieniem.
Wariant wege i bezglutenowy — czy to możliwe?
Przepis na czarne bułeczki bao jest już w swojej podstawie wegański — żadnych jajek, masła ani mleka. Natomiast wersja bezglutenowa wymaga eksperymentu z mąką ryżową lub mieszanką bezglutenową, co zmienia nieco strukturę ciasta i może wymagać korekty ilości płynu. Warto jednak spróbować, bo smak pasty sezamowej pozostaje równie intensywny bez glutenu.











Zostaw komentarz