To jest pasta, której nie da się zepsuć: wędzony łosoś, serek i koperek
Pasta z łososia wędzonego

Pasta z łososia wędzonego to smarowidło z wędzonego łososia, serka śmietankowego, śmietany, czerwonej cebuli i koperku, doprawione cytryną i gotowe w dziesięć minut bez gotowania.
Zrobiłem ją pierwszy raz w sytuacji, którą zna każdy: w lodówce został końcówka opakowania łososia i musiałem wykombinować co zrobić aby nie zmarnować ten wybornej ryby. Wymyśliłem taką pastę. Łosoś wnosi słoność i dym, serek daje kremowość, a cebula z koperkiem pilnują, żeby całość nie była mdła.
Jeśli szukasz czegoś w podobnym duchu, ale z innym charakterem, sprawdź moją bliskowschodną pastę z cukinii.
Pasta z łososia wędzonego na zimno czy na gorąco – który wybrać
W sklepie są dwa zupełnie różne produkty pod jednym słowem „wędzony”. Łosoś wędzony na zimno to te cienkie, półprzezroczyste, lśniące plastry, lekko słone i miękkie jak szynka. Łosoś wędzony na gorąco jest matowy, jasnoróżowy, rozpada się na płatki jak upieczona ryba i pachnie wyraźniej dymem. W tym przepisie używam wersji na zimno i polecam zostać przy niej, przynajmniej za pierwszym razem.
Powód jest prosty: plastry wędzone na zimno da się pokroić w drobną kostkę, która w paście zostaje kostką. Czuć wtedy kawałki ryby, a nie jednolitą różową masę. Łosoś na gorąco zachowuje się inaczej – przy mieszaniu rozpada się na włókna i wchłania serek, przez co pasta robi się bardziej zwarta i sucha. Nie jest to zła pasta, jest to po prostu inna pasta, bliższa tej, którą robi się z wędzonej makreli.
Kremowa pasta z wędzonego łososia i serka śmietankowego – jak dobrać proporcje
Proporcja, która u mnie działa, to równa waga łososia i serka, czyli 150 g na 150 g, plus dwie czubate łyżki śmietany. Serek sam z siebie jest zbyt zbity, żeby pasta dała się rozsmarować na miękkim chlebie bez rozrywania miąższu. Śmietana rozluźnia go do konsystencji gęstego jogurtu i dopiero wtedy pasta zachowuje się jak pasta, a nie jak zimne masło.
Ważna jest kolejność. Najpierw ucieram serek ze śmietaną na gładko, dopiero potem dodaję resztę. Jeśli wrzucisz wszystko naraz, serek zostanie w grudkach, a kawałki łososia będą się rozpadać od długiego mieszania. Z gładkiej bazy wystarczy kilka ruchów łyżką, żeby połączyć dodatki.
Serek kanapkowy śmietankowy to ten zwykły, z pudełka, bez dodatków smakowych. Wersje „z ziołami” czy „z czosnkiem” kłócą się z koperkiem i cebulą – sam je dodajesz, w ilości, którą kontrolujesz. Jeśli pasta wychodzi za gęsta, dokładasz łyżkę śmietany. Jeśli za rzadka, nie ma dobrego ratunku poza dodaniem serka, dlatego śmietanę dodaję ostrożnie, po jednej łyżce.
Jak pokroić łososia i cebulę, żeby pasta nie zrobiła się wodnista
Łososia kroję na desce ostrym nożem, najpierw w paski wzdłuż plastra, potem w poprzek w kostkę około pół centymetra. Drobno, ale nie w papkę. Najczęstszy błąd to siekanie na krzyż jak pietruszki, bo plastry są śliskie i zaczynają się rozmazywać pod ostrzem. Lepiej ułożyć dwa-trzy plastry jeden na drugim i kroić je razem, wtedy nóż ma w co wejść.
Czerwona cebula idzie w bardzo drobną kostkę, drobniejszą niż łosoś. W paście ma dawać chrupnięcie i kolor, a nie kawałek surowej cebuli w zębach. Jedna mała sztuka wystarcza, więcej zaczyna dominować nad rybą. Koperek siekam tuż przed dodaniem, bo posiekany wcześniej ciemnieje i traci zapach.
Pasta z łososia wędzonego
Składniki
- 150 g serka kanapkowego śmietankowego
- 2 łyżki czubate śmietany
- 150 g wędzonego łososia
- 1 szt mała czerwona cebula
- 1 szt pęczek świeżego koperku
- sok z cytryny – do smaku
- sól i pieprz – do smaku
Instrukcje
- W misce wymieszaj serek kanapkowy ze śmietaną na gładką masę.150 g serka kanapkowego śmietankowego, 2 łyżki czubate śmietany

- Drobno posiekaj koperek i czerwoną cebulę.1 szt mała czerwona cebula, 1 szt pęczek świeżego koperku

- Pokrój łososia możliwie jak najdrobniej i dodaj do miski150 g wędzonego łososia

- Dokładnie wymieszaj. Dopraw sokiem z cytryny, solą i pieprzem.sok z cytryny – do smaku, sól i pieprz – do smaku

- Odstaw do lodówki na 2-3 godziny, żeby smaki się przegryzły – albo podawaj od razu.

Bliskowschodnia pasta z cukinii
Jak zrobić pyszną pastę z cukinii? Bliskowschodnia pasta z cukinii…
Obazda – bawarska pasta z camemberta
Obazda – bawarska pasta z camemberta w 15 minut Nie…
Pasta z wędzonego łososia do kanapek, na tosty i na stół
Najprostsze podanie to kanapka z ciemnego, lekko kwaśnego chleba, bo kwaśność ciasta dobrze idzie z tłustą rybą. Na białej bułce pasta jest mdlejsza, choć dzieci wolą właśnie tak. Na tostach pasta działa inaczej – ciepły, chrupiący tost lekko ją roztapia i wtedy najbardziej czuć łososia.
Na stół imprezowy robię z niej trzy rzeczy. Nakładam na krążki ogórka albo na połówki jajka zamiast żółtka, wtedy wychodzi jednokęsowa przekąska bez pieczywa. Podaję w miseczce z paluszkami chlebowymi i krakersami, bo konsystencja jest wystarczająco gęsta, żeby się trzymała. Robię też roladki: pastę rozsmarowuję na tortilli, zwijam ciasno, chłodzę godzinę i kroję w krążki. Ta ostatnia wersja znika pierwsza.
Pasta smakuje najlepiej po dwóch-trzech godzinach w lodówce, kiedy cebula zmięknie, a koperek odda zapach serkowi. Da się ją jeść od razu, ale jest wtedy ostrzejsza i mniej spójna. Na śniadanie robię ją więc wieczorem, na przyjęcie – rano tego samego dnia.
Łosoś z serkiem – kto robił pierwszy?
Połączenie wędzonego łososia z serkiem śmietankowym ma konkretny adres: Nowy Jork, początek XX wieku. Żydowscy imigranci z Europy Wschodniej przywieźli ze sobą słowo „lox”, czyli w jidysz po prostu „łosoś” – to samo słowo, co nasz łosoś i niemiecki Lachs. Łosoś w solance był tanim, trwałym jedzeniem dla biednych dzielnic. Serek śmietankowy produkowano wtedy już na skalę przemysłową w stanie Nowy Jork, a bajgiel był chlebem imigrantów. Trzy tanie rzeczy spotkały się na jednej kanapce i do dziś jest to jedno z najbardziej rozpoznawalnych śniadań na świecie.
Koperek do łososia to z kolei Skandynawia. Gravlax, czyli łosoś dojrzewający w soli, cukrze i koprze, to stara nordycka metoda konserwowania ryby bez wędzenia. Dym dołożyli Szkoci i Norwegowie, którzy od XIX wieku wędzili łososia na eksport.










Dodaj komentarz