Cztery rzemieślnicze, gotowe pinsy. Jakie dodatki?
Gotowy placek, kilka minut w piekarniku i cztery różne pomysły.
Pinsa z czym smakuje najlepiej, sprawdziłem na gotowych plackach: wystarczy je obłożyć i dopiec 4-5 minut w piekarniku nagrzanym do 200°C.
Pinsa to kuzynka pizzy. Jest lżejsza, a ciasto ma tak napowietrzone, że po przekrojeniu widać dziury jak w dobrym chlebie. Leży już w dyskontach i supermarketach, ale placki z tego filmu przyjechały ze Szczecina, z Craft Bakery Mirosława Janika. To jedyny znany mi rzemieślniczy producent w Polsce, który robi wyłącznie pinsę. Od dawna kupuję u niego na bieżąco, a ostatnio nagraliśmy razem rozmowę do podcastu [LINK DO PODCASTU]. W podziękowaniu dostałem karton placków, z którego jeden zestaw zniknął, zanim włączyłem kamerę, bo akurat odwiedziła mnie mama.
Mirek nie kopiuje rzymskiej receptury, tylko pracuje na własnych mieszankach mąki: płaskurki, orkiszu, ziaren, czasem z suszonymi pomidorami albo oregano. Każdy placek smakuje trochę inaczej, więc do każdego dobrałem inny dodatek. Jeśli lubisz rybę na pieczywie, po pinsie z ricottą i sardynkami zajrzyj też do mojej pasty z łososia wędzonego.
Jak przygotować gotową pinsę
Gotowa pinsa wychodzi z piekarni już upieczona. Możesz ją zjeść prosto z opakowania, ale po kilku minutach w gorącym piekarniku robi się chrupiąca z wierzchu i miękka w środku. Ja nagrzewam piekarnik do 200°C, kładę placek na blasze z dodatkami i piekę 4-5 minut. Jeśli piekę samą pinsę z oliwą, wystarczy chwila, aż brzegi się zarumienią.
Blachę wstawiam wysoko, bo tam pinsa szybciej łapie kolor. Ma to też swoją cenę: przy 200 stopniach minuta różnicy robi dużą robotę. Wersja z oregano postała u mnie odrobinę za długo, a pinsa na śniadanie wyszła wyraźnie za mocno przypieczona. Dlatego teraz stoję przy piekarniku i nie odchodzę po kawę.
Po wyjęciu daję plackowi minutę odpocząć, a potem kroję radełkiem do pizzy. Swoje radełko zgubiłem w trakcie nagrania, więc w razie czego wystarczy ostry nóż i trochę cierpliwości.
Jakie dodatki do pinsy, żeby nie przykryć ciasta
Pinsa ma tak lekkie ciasto, że łatwo ją zadusić. Sos pomidorowy rozsmarowuję cienko, a mozzarellę rozkładam kleksami, zamiast przykrywać nią cały placek. Mozzarellę warto wcześniej lekko pokroić, bo wtedy lepiej puszcza wodę i rozpływa się równo. Ja tego nie zrobiłem i od razu było to widać.

Mokre sery to drugi haczyk. Wodnistą ricottę odsączam na sitku, żeby serwatka nie rozmoczyła ciasta. Moja była sucha, więc od razu poszła na placek. Na koniec zawsze dodaję dobrą oliwę: przed pieczeniem trochę, po wyjęciu jeszcze odrobinę. Ten zapach robi połowę smaku.

Reszta zależy od tego, co masz w lodówce. Pinsa przyjmie sery świeże i dojrzewające, ryby z puszki, a nawet masło orzechowe z dżemem.
Pinsa z ricottą i sardynkami
Składniki
- 1 pinsa
- 1/3 opakowania ricottu naturalnej odsączyć na sitku
- 1 puszka sardynek w oliwie z oliwek
- oliwa z oliwek do skropienia
- starty pecorino romano opcja
Instrukcje
- Wyjmij pinsę z opakowania i rozłóż na niej ricottę (wczęśniej odsącz ją z serwatki) i skrop oliwą.1 pinsa , 1/3 opakowania ricottu naturalnej, oliwa z oliwek

- Opcjonalnie posyp startym pecorino romanostarty pecorino romano

- Piecz 4-5 minut w 200°C. Otwórz puszkę sardynek.1 puszka sardynek w oliwie z oliwek

- Rozetrzyj sardynki widelcem po pinsie i podawaj od razu.

sałatka caprese
Sałatka Caprese. Prawdziwe mistrzostwo kulinarne polega na wydobywaniu naturalnych smaków,…
Jak zrobić zielone pesto?
Jak zrobić zielone pesto? Prawdziwie włoskie pesto bazyliowe Domowe zielone…
Pomidorki konfitowane
Jak zrobić pomidorki konfitowane? Skondensowana słodycz i smak umami –…
Czerwone pesto
Jak zrobić czerwone pesto? Sycylijski przepis na pesto rosso Domowe…
Pinsa z sosem pomidorowym, mozzarellą i oregano
Na ten pomysł wziąłem pinsę z oregano. Skład ma krótki: mąka, woda, drożdże i oregano, które czuć już po otwarciu opakowania. Smaruję ją cienko naturalnym sosem pomidorowym, rozkładam kleksy mozzarelli, skrapiam oliwą i wstawiam wysoko do piekarnika.

Po kilku minutach wychodzi coś bliskiego margheritcie, tyle że lżejszego i bardziej aromatycznego. Jeśli lubisz oregano, ta pinsa jest dla Ciebie. Jeśli nie, weź placek bez ziół i dodaj świeżą bazylię po upieczeniu.
Pinsa z oliwą i serem squacquerone
Ten sposób podpowiedział mi sam Mirek: polać pinsę oliwą i wrzucić na chwilę do piekarnika, żeby się podpiekła i zrobiła bardziej chrupiąca. Oliwą można ją też polać dopiero po wyjęciu. Użyłem pinsy orkiszowej, w której są tylko mąka orkiszowa, woda, oliwa, sól i drożdże.

Do maczania wziąłem squacquerone, świeży, miękki ser krowi z Romanii, gdzie podaje się go z piadiną. Ma konsystencję gęstego jogurtu i wyraźny serowy charakter, a jego kształt zależy od naczynia, w którym leży. Próbowałem go też zapiec na pinsie. Wiem, że tak się go nie je, ale też smakowało. Mimo to wolę maczać w nim ciepły kawałek ciasta, bo zimny ser na gorącym placku daje najlepszy kontrast. Lubisz takie kremowe, świeże sery? Zobacz też moją recenzję koziego sera Soignon Mini Buche.
Pinsa na słodko na śniadanie
Ta wersja najbardziej do mnie przemawia o poranku. Wziąłem pinsę z mąki z płaskurki (mąka z płaskurki, woda, oliwa, sól, drożdże), podpiekłem ją kilka minut w 200°C, a potem posmarowałem masłem orzechowym i dżemem wiśniowym od mamy. Słone, chrupiące ciasto, tłuste masło orzechowe i kwaśne wiśnie dobrze się równoważą.

Najlepiej zrobić ją, zanim wstaną inni domownicy, bo placek znika szybko. Niektórzy piszą mi w komentarzach na Facebooku, że pinsa to jedyne pieczywo, jakie mogą jeść. Ja po prostu lubię jej chrupkość i lekkość.
Skąd się wzięła pinsa i czym różni się od pizzy
Nazwa pochodzi od łacińskiego czasownika pinsere, czyli rozgniatać, ugniatać. Marketing chętnie wywodzi pinsę od starożytnych Rzymian, ale dzisiejszą pinsę romana opracował w Rzymie Corrado Di Marco na początku XXI wieku. Oparł ją na mieszance mąki pszennej, ryżowej i sojowej, cieście z dużą ilością wody i długiej fermentacji. Stąd owalny kształt, ciasto rozciągane palcami i ta charakterystyczna lekkość.

Placki od Mirka idą inną drogą. Nie ma w nich mąki ryżowej ani sojowej, za to są płaskurka i orkisz, czyli stare odmiany pszenicy, które w Polsce wracają do piekarni rzemieślniczych. Technika jest rzymska, a zboże bliższe naszemu chlebowi, dlatego każdy rodzaj pinsy Mirka smakuje inaczej.
Połączenie ricotty z sardynkami podpatrzyłem we Włoszech. Oba składniki są filarami kuchni sycylijskiej, a w Palermo sardynki lądują nawet w makaronie z koprem włoskim i rodzynkami. Wiem, jak brzmi ricotta z rybą, ale łagodny ser świetnie gasi tłustość sardynek.
masło orzechowe, mozarella, oliwa z oliwek, oregano, pinsa, ricotta, sardynki, squacquerone











Dodaj komentarz